Sample Image





Będąc ieszcze dzieckiem, porwany był od zbóyców morskich, którzy się spodziewali za niego wziąć dobrą zapłatę.
Bożek przybierał rozmaite postaci dla przelęknienia ich, i przymusił nareszcie do rzucenia się w bałwany, gdzie ich przemienił _w _delfinów.
Jednego tylko _Aceta _dowódzcy owego okrętu, który sprzeciwiał się ułożonemu od drugich zamiarowi, zachował, i uczynił naywyższym
swoim kapłanem.
Karminicielem Bachusa był stary _Sylen _satyr, wesoły i nieumprdowany piiak, który zawsze iezdził na ośle.
Zwierze to będąc nieco użytecznem Jowiszowi na woynie z olbrzymami, stało się potem bardzo zgubnem dla narodu ludzkiego.
Oyciec bogów chcąc wynagrodzić pobożną, ludzkość śmiertelnych, kazał osłowi Sylena, aby niósł im odmładniaiący napóy: zmordowany przybył nad brzeg rzeki, gdzie mu wąż
wzbraniał przystępu, żądaiąc, aby dał trochę napić się tego co niósł.
Lecz głupie zwierze nie zważało na nic przyciśnięte pragnieniem, a wąż wypił ten napóy, i od owego czasu widzimy corok młodnieiących wężów, kiedy człowiek codzień starzcie.
Łatwo można poznać Sylena w orszaku otaczaiącym bożka wina, po nizkim, i krępym wzroście, a nadewszystko po, wesołości, wydaiącey się na iego twarzy, i _w _iego oczach.
Dnia iednego, kiedy ten satyr bardziey piiany iak kiedy, zabłądził do Midasa, od którego był mile przyiętym.
Bachus wywdzięczaiac się królowi frygii za iego ludzkość, pozwolił prosić u siebie o co chce.
Król ten znany iuż nam ze swego nierozsądku, żądał: aby wszystko, czego się tknie przemieniało w złoto.
Żałował potem nierozsądnego żądania, kiedy uyrzał wszystkie rzeczy potrzebne do życia, przemienione w złoto. Bachus zlitowawszy się nad nim, kazał mu kapać się w rzece Paktolu.
Od tego czasu iak mówią, rzeka ta w Lidyi, toczy w sobie złoty piasek.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>